Choć wiosna już za oknem i większość z nas próbuje złapać pojawiające się promyki słońca, są takie dni kiedy ogarnia nas słodki leniuszek i nie mamy ochoty wychodzić z domu. Marne szanse na to, aby wykorzystać te dni na naukę prawidłowego użycia mopa, czy zajęcia doszkalające z zakresu działania odkurzacza.Dzieciaczki chcą się bawić, więc postarajmy się, aby te leniwe dni upłynęły pod znakiem wesołych i kreatywnych gier.
Warto zaproponować im gry edukacyjne, w trakcie których będą mogły ćwiczyć języki obce.
Co w takim razie można zaproponować zdezorientowanym rodzicom, którzy gubią się między trajkotającymi prezenterkami amerykańskich stacji, misiami piszczącymi 'I love you' i wielotomowymi słownikami?
Karteczki, kredki, kolorowanki i inne szkolne przybory.
Jak się okazuje te stare, sprawdzone materiały dają nam nieograniczone możliwości do zabawy. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia.
Tak więc kredki w dłoń i razem z zasadą 'simple is best' zawalczmy z nudą!
Oto kilka propozycji językowcych zabaw z dzieckiem:
1. Body English - na małych karteczkach piszemy angielskie czasowniki. Po kolei wybieramy karteczkę z nazwą, np słówko 'to eat' i staramy się naśladować ruch podnoszenia łyżeczki do ust. Druga osoba powinna zgadnąć o jakim czasowniku mowa.
2. Coloring dictation - drukujemy czarno-biały obrazek lub użyjemy zwykłej kolorowanki. Następnie podajemy nazwę konkretnego elementu z obrazka po angielsku i kolor. Dziecko powinno rozpoznać, którą część mamy na myśli i pokolorować ją w odpowiedni sposób.
3. My first book - do tej zabawy będzie nam potrzebny niezapisany zeszyt, kredki, kolorowe magazyny i nożyczki.
Tworzymy krótką historię, która chcielibyśmy przedstawić za pomocą rysunków. Zaczynamy np od zdania ' Kate gets up at 7 a.m.' (Kasia wstaje o 7). Zadaniem dziecka jest narysowanie lub powycinanie zdjeć z gazet, tak aby pokazać tę historię. Na koniec podpisujemy wszystkie elementy. Ważne jest, aby tworzenie książeczki miało konkretny cel, np będzie prezentem dla babci. Dzieci wtedy bardziej zaangażują się w zabawę i będą się czuły prawdziwymi autorami książki. I ile radości dla babci!
4. Funny shopping - angielskiego możemy się uczyć wszędzie! Zabierając dziecko na zakupy możemy pokazywać mu nazwy pewnych produktów lub wyliczając nazwy owoców lub warzyw poprosić o podanie ich z półki.
5. Touch Yellow - prosta gra na poznanie kolorów. Mówimy 'touch' i podajemy konkretny kolor, a zadaniem dziecka jest znalezienie w domu konkretnego przedmiotu w wymienionym przez nas kolorze. Zabawę możemy modyfikować w dowolny sposób używając innych kategorii, np części ciała, czy akcesoriów kuchennych.
6. English Travel - zabawa po angielsku, która zajmie dzieci na chwilę w czasie podróży. Przed wyjazdem przygotujmy na kartce nazwy różnych środków lokomocji, restauracje, boiska itp. W tym celu warto wydrukować obrazki i podpisać je. Dziecko powinno zakreślać wszystkie elementy, które widzi.
7. Jumping Frog - rozłóżmy na dywanie kartki z cyframi. Pierwszy uczestnik staje na danej cyfrze (np 3) a druga osoba wydaje komendę po angielsku (np 'three plus 2'). Zadaniem pierwszej osoby jest przeskoczenie na kartkę z numerem 5.
Poza zabawami, które są dosyć czasochłonne w przygotowaniu i mimo wszystko w większości wymagają pewnej znajomości języka, na ratunek przychodzi nam internet.
W serwisach internetowych, które umożliwiają zamieszczenie nagrań video znajduje się wiele nietrudnych piosenek w języku angielskim z dołączoną choreografią. Są świetnym źródłem nowych słówek, a przy okazji są bardzo zabawne. Wspólne chichotanie na dywanie gwarantowane.
Internet jest również pełen interaktywnych quizów, które zachęcają ciekawą grafiką, a przy okazji pokazują prawidłowe wyniki.
Ich dodatkowym plusem jest fakt, iż w większości są darmowe.
Szczególnie godne pochwały są polskie serwisy internetowe, które powstały z myślą o najmłodszych. Znajdziecie na nich fiszki, gry edukacyjne, krzyżówki i wiele innych zabaw przeznaczonych do nauki języka angielskiego. Większość nagrań jest bardzo dobrej jakości, a grafika jest imponująca. Jedynym problemem może się okazać odklejenie maluszka od komputera (lub nas samych!)
Zdecydowanie nie polecam słuchania zwykłych nagrań na płytach CD, czy kasetach. Nawet jeśli posiadamy transkrypcję możemy się spodziewać się zdezorientowanego spojrzenia naszego dziecka. Maluch szybko się zniechęci, a najprawdopodobniej będziemy zarządzać taktyczny odwrót do kuchni.
Uwaga rodzice, zanim wasze dziecko zacznie grać lub rozwiązywać zagadki, sprawdzcie ich treść. Niestety pojawia się coraz więcej stron, które teoretycznie są przeznaczone dla najmłodszych, a w rzeczywistości emanują przemocą. Możemy próbować zgłaszać takie strony (warto zajrzeć na stronę www.dzieckowsieci.fdn.pl), ale przede wszystkim starajmy się zapobiegać tym nieprzyjemnym sytuacjom.
Życzę wszystkim udanej zabawy!
Agata Szubstarska
Masters